Opinia

Czy wyrażać opinie?

Jak to jest z tymi opiniami? Jakie chcemy usłyszeć, a jakie nie? Które warto wygłosić, a których nie? Pisać można podobno o wszystkim, oby komuś chciało się to czytać. Waga dyskusji jest już mniej istotna.

Czy rzeczywiście warte opowiedzenia są tylko te opinie, które mają jakieś znaczenie? Podejrzewam, że niewiele wniesie do waszego życia moja opinia na temat zupy pomidorowej. Swoją drogą, w tym temacie jest ona raczej nudna, bo lubię pomidorową.

Każdy ma jakąś opinię na różne tematy, ale czy zawsze warto się nią dzielić? Ja nigdy nie czułem jakiejś szczególnej potrzeby dzielenia się swoją opinią, aż tu nagle w mojej głowie narodził się pomysł pisania bloga, a to zobowiązuje. Swoją drogą, realizacja tego pomysłu nie była już tak rychła, bo zajęła mi kilka ładnych lat, ale oto jestem i piszę.

Ale co z tymi opiniami? Na jednym z blogów trafiłem na dyskusję na ten temat. Są najwyraźniej ludzie, którzy twierdzą, że jeśli nie masz wystarczającej wiedzy, argumentów, badań, które możesz przytoczyć, potwierdzonych lat ekspertyzy, to lepiej, żebyś w ogóle nie wyrażał swojej opinii. Na szczęście mam tutaj przestrzeń, gdzie mogę przedstawić swoje zdanie, a jest ono takie, że z powyższym się nie zgadzam. Uważam, że każdy ma prawo do swojej opinii, nieważne jak głupia się nam wydaje.

Opinia człowieka to trochę pewna część jego tożsamości, a przynajmniej ta opinia może z niej wynikać. Gdyby odebrać mu prawo do niej tylko dlatego, że nie ma dostatecznie przekonujących argumentów, to tak jakby zabronić mu być tym, kim jest. A przecież ma prawo, po prostu nie zawsze jest to dobre dla niego albo dla społeczeństwa.

Poza tym, gdybyśmy całkowicie pozbawili się przywileju wolności w wyrażaniu własnego zdania i podarowali go tylko tym, którzy od lat siedzą w danym temacie, to zrobiłoby się trochę sztywno. Nie chodzi o brak poczucia humoru, ale o brak elastyczności i innowacyjnego myślenia. Coś, co początkowo wydaje się absurdalne i całkowicie inne od obecnego stanu rzeczy, szybko może stać się nową jakością, a potem standardem.

Jeśli chodzi o opinie, to jestem zwolennikiem otwartości. Warto brać pod uwagę nawet te najgłupsze, nawet te głoszone bez większej analizy i argumentacji. Byłbym tylko ostrożny przed powielaniem opinii głoszonych przez tłum. W takich sytuacjach mogą wymknąć się spod kontroli. Ale czy nie wszystkie opinie należy poddawać w wątpliwość? Warto przecież sprawdzać ich słuszność oraz zastosowanie w realnym świecie.

Ale to tylko moja opinia i nie chcę nikogo do niej przekonywać na siłę.

(Photo by Markus Winkler on Unsplash)


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *