Letnie Zakupy Arsenalu – Czy To Wypali?

Długo czekaliśmy na takie okienko transferowe w Arsenalu. Nie wiem co wydarzyło się w zarządzie klubu, chyba jakaś zmiana mentalności, ale wreszcie wyciągnęli te miliony z kieszeni i zaczęli wydawać. Tak jakby nagle obudziły się te głęboko skrywane ambicje. A może w końcu zorientowali się, że do wygrywania „srebra”, trzeba jednak trochę większych inwestycji i nie osiągną więcej niż drugie miejsce, nie wydając funtów?

Gyokeres, Mosquera, Madueke, Norgaard, Zubimendi. Póki co. No i jeszcze Arrizabalaga. Ten ostatni kojarzy mi się tylko i wyłącznie ze sceną, kiedy odmawia zejścia z boiska, kiedy jeszcze grał w barwach Chelsea i trener Sarri chciał go zmienić. Mimo wszystko, powinien być dobrym zmiennikiem dla Davida Rayi.

Myślę, że liczba transferów i ich jakość były konieczne. W ostatnich sezonach Arsenalowi brakowało właśnie tego – szerokiej kadry. Na dobrą sprawę mieliśmy jakościowy pierwszy skład, ale na ławce zasiadali zawodnicy z nieco niższej półki. Kiedy przytrafiały się kontuzje, spadek jakości był niestety widoczny. Myślę, że teraz ta rezerwa będzie nieco mocniejsza. To była główna różnica między Arsenalem a Man City i Liverpoolem. Oni mieli szeroką kadrę, Arsenal nie.

Najwięcej szumu zrobiła saga transferowa Viktora Gyokeresa. W Sportingu ten gość był zabójczo skuteczny, a w Arsenalu wyraźnie brakowało typowego napastnika (pomijając wiecznie kontuzjowanego Gabriela Jesusa). W końcu taki się znalazł. Transfer ostatecznie został dopięty i Szwed jest już oficjalnie zawodnikiem Arsenalu. Mam wrażenie, że wielu kibiców upatruje w nim największą szansę na mistrzostwo. Tak jakby on sam miał zdobywać dla nas trofea. Ja jestem trochę bardziej powściągliwy, jeśli chodzi o entuzjazm związany z tym transferem. A co, jeśli Gyokeres w Arsenalu nie wypali? Co jeśli okaże się, że nie będzie tak skuteczny jak w Sportingu? Liga portugalska to nie Premier League. Niektórzy oczekują, że w swoim pierwszym sezonie strzeli tak ze trzydzieści bramek. W zasadzie już przed startem rozgrywek, dają mu Złotego Buta. Według mnie, jeśli strzeli więcej niż 10 bramek, to już będzie dobrze. On ma dołożyć do tego, co strzelają Saka, Rice, Odegaard, co strzelali do tej pory Havertz, Trossard, Merino i inni.

W nadchodzącym sezonie, w składzie Arsenalu pojawi się wiele zmian. To nie oznacza jeszcze mistrzostwa. Szczerze mówiąc, ja go nawet nie oczekuję. Byłoby świetnie, gdyby to był właśnie ten sezon, ale to będzie teraz nieco inna drużyna. Być może Arteta będzie musiał wprowadzić trochę odmienne rozwiązania taktyczne, chłopaki będą zgrywać się i tak dalej… Największą nadzieją na mistrzostwo jest w tym przypadku to, że wszyscy nowi zawodnicy są już doświadczeni, a większość z nich zna realia Premier League.

Mimo, że staram się tonować ekscytację, to nie mogę doczekać się startu sezonu. Zapowiada się ciekawie i naprawdę liczę na to, że COŚ wygramy.


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *