To był dziwny rok. Nie pamiętam drugiego, który minąłby równie szybko jak ten. Nie przez cały czas było miło, lekko i przyjemnie, ale najwyraźniej ten czas przyspiesza coraz bardziej. Mógłby trochę zwolnić.
A po za tym o co chodzi z tymi chmurami? Jest koniec roku, a niebo wciąż pokrywają chmury. Przez dwanaście miesięcy było może ze trzydzieści bezchmurnych dni. Czy tylko nad naszym krajem zawisło to cholerstwo, czy to jakaś ogólnoświatowa tendencja? Ech. No dobra, może tyle o pogodzie.
W tym roku pojawiło się parę niepowetowanych strat, które ukłuły zaskakująco mocno. Nie zabrakło też niepewności i niepokojów. Ale to chyba naturalne. Im dłużej człowiek żyje, tym więcej doświadczeń. Również tych trudnych. Dlatego warto pamiętać, żeby nie kultywować wyłącznie przykrości. Warto pamiętać też o miłych doświadczeniach, zwłaszcza w takich momentach, jak ten, kiedy zbiera ci się na podsumowania.
Moim wspomnieniem tego roku, jest zrobienie kursu produkcji muzyki. Długo nosiłem się z zamiarem wzięcia w nim udziału, a w tym roku w końcu to zrobiłem. Dzięki temu pomału, bo pomału, ale jednak stawiam kolejne kroczki w tym kierunku. Mam nadzieję, że w nadchodzących miesiącach uda mi się pójść jeszcze dalej, jeśli chodzi o rozwój tej zajawki.
W tym roku w końcu miałem okazję połazić po naszych polskich Tatrach. Mała rzecz, a cieszy. I choć odciski dawały o sobie znać, a pogoda uniemożliwiła realizację wszystkich planów, to przecież było warto. Dla tych widoków, smaku oscypka, serwowanego w karczmie, i dla czasu spędzonego z kumplami – było warto.
Trudno przewidzieć co przyniesie przyszłość. Mam nadzieję, że przyszły rok nie minie tak błyskawicznie jak ten i zdążę mrugnąć okiem choć ze trzy razy.
Składanie życzeń nie jest moją mocną stroną, choć zawsze życzę dobrze. A teraz jak zwykle – krótko. Życzę sobie i Tobie, żeby w przyszłym i każdym kolejnym roku, być w stanie doświadczać dobrych chwil. Żeby było ich jak najwięcej. Żeby potrafić dostrzec i docenić też to, co ładne, przyjemne, miłe. Nawet wtedy, gdy nad głową ciągle tylko chmury. Nie zawsze jest to łatwe, ale z pewnością warte zachodu.
Dodaj komentarz